ZWROTKA 1
Znowu noc, a ja nie śpię
Miasto krzyczy, ale ciszej niż my
Twoje słowa jak szkło na skórze
Mówisz „zostań”, ale już mnie tu nie czujesz
W lustrze widzę kogoś obcego
Serce bije, ale jakby nie dla niego
Każdy krok to krok po krawędzi
Udawałam siłę, gdy brakło mi chęci
⸻
PRE-CHORUS
Nie pytaj czemu znowu milczę
To jedyne, co jeszcze chroni mnie
Jeśli skoczę, czy złapiesz mnie?
Czy tylko patrzysz, jak tonę w tym?
⸻
REFREN
Spadam wolno, a ty stoisz tam
Mówisz „kocham”, ale zimny masz plan
Jeśli to miłość, to czemu tak boli?
Czemu zawsze ja płacę za twoje role
Spadam nisko, nie łapiesz mnie
Krzyczę głośno, a ty — coraz mniej
Może lepiej, że runę sama
Niż znów wierzyć w twoje „zaraz”
⸻
ZWROTKA 2
Twoje oczy — puste obietnice
Każde „przepraszam” brzmi jak cisza na ulicy
Zbieram siebie z podłogi
Ty zbierasz winy, ale nie swoje drogi
Mówisz, że to tylko faza
Ale ja już znam ten krajobraz
Za każdym razem ten sam finał
Ty odchodzisz, ja — minimalna
⸻
PRE-CHORUS
Nie mów, że to przeze mnie
Gdy sam nie wiesz, czego chcesz
Jeśli skoczę, czy złapiesz mnie?
Czy znów nauczę się spadać źle?
⸻
REFREN
Spadam wolno, a ty stoisz tam
Mówisz „kocham”, ale zimny masz plan
Jeśli to miłość, to czemu tak boli?
Czemu zawsze ja płacę za twoje role
Spadam nisko, nie łapiesz mnie
Krzyczę głośno, a ty — coraz mniej
Może lepiej, że runę sama
Niż znów wierzyć w twoje „zaraz”
⸻
BRIDGE (break / emocjonalnie)
Jeśli mam się złamać — to do końca
Nie chcę półprawd, nie chcę….