(Verse 1)
Widzę cię w tłumie, ale nie mam zamiaru
Zatrzymać się, bo jesteś tylko marionetką w grze,
Twoje słowa puste, jak butelka po piwie,
Próbujesz błyszczeć, ale wciąż jesteś w cieniu, wiesz?
(Verse 2)
Twoje oblicze, to maska, co spada na ziemię,
Jesteś jak cień, który nie rzuca się w oczy,
Nie ma w tobie ognia, tylko zimny wiatr,
Nie wciągniesz mnie w swoje gierki, nie, nie, brat.
(Verse 3)
Mówisz, że jesteś kimś, ale to tylko iluzja,
Twoje ego rośnie, ale to tylko zgryzota,
Jak król bez korony, śmieszny w swym smutku,
Nie jesteś grą, którą chcę grać, to jest mój punkt.
(Verse 4)
Zostaw mnie w spokoju, nie potrzebuję twojej gry,
Twoje prawdy to kłamstwa, co znikają jak sny,
Patrzę na ciebie z góry, nie ma tu współczucia,
W tej bitwie o życie, ty jesteś tylko tłem, bez zaszczytu.