

Prompt / Lyrics
[Verse 1] W pokoju pełnym światłowodów Szukam choć kropli chłodu Mój awatar tańczy na szkle Gdzieś tam, gdzie nie ma już mnie Znowu scrolluję ten różowy pył Tyle obietnic, a brakuje sił Każdy post to mały, szklany dom W którym na niby żyć każą nam. [Chorus] Różowa kula, neonowy blask Zamyka nas w bańkach, zatrzymuje czas Kręcimy się w kółko, gubiąc swój ślad W tym cyfrowym lustrze pęka nasz świat! Ooo, różowa kula... nie daje spać. [Verse 2] Zmieniam filtry, by ukryć swój strach Buduję życie na kruchych kłamstwach Ktoś mi obiecał, że będę kimś Jeśli dopiszę do bajki swój rym Ale ten róż to tylko jasny dym W którym powoli staję się nikim Gdzie jest ten dotyk, gdzie tamten dreszcz? Został tylko powiadomień deszcz. [Bridge (Muzyka zwalnia, zostaje tylko eteryczny, przestrzenny syntezator)] Pękasz... powoli... To kłamstwo nie boli? Wypuść mnie z klatki tych jasnych barw Chcę poczuć bicie prawdziwych serc... [Outro (Potężne, symfoniczne uderzenie – jak pękające szkło)] Różowa kula! Rozbijam ją! Chcę widzieć noc... Chcę widzieć mrok... Prawdziwy mrok.
Tags
Synth-pop, dreamcore, ambient, emotional, sad, dark, male
3:16
No
12/30/2025