Adam ty kurwo
Adam, co ty robisz, chuju nie myty,
Twoje detetka że wstyd na ulicy
Wchodzisz na palarnie jak jakiś król, a jesteś zwykły chuj **,
Twoje chujowe „przygody”? Stary, to cię wyjebał z chałupy
Twoje pomysły to dramat, serio, mocna padaka,
Każde spotkanie z tobą to nęka i wielka sraka
Myślisz, że jesteś bohaterem? Chłopie, a tak naprawdę jesteś zerem
Bo nawet narrator cię pomija, żeby bajka była znośna.
Przestań pajacować, robić z siebie debila
Weś się w garść bo dobrze na wijam
Więc usiądź sobie grzecznie, tu pokorna pśinko
Twój finał się kończy ty jebana świnko
Joł joł joł ty kurwo jebana