(Intro)
Złe nawyki, szybki sen
Dobry buszek, łapie tlen
Biorę dziś ją na hotel
Twoja laska, Twój problem
Nie zamulaj!!
(Vers1)
Czarny lakier neon z lampy
Siedzę nisko, patrzę w przód
Na budziku już dwie paki
Czuć zapach palonych gum
Ona rozchyliła nogi
Przy tym łapie mnie za chuja
Ale wtem telefon (dzwoni)
Dzwoni, (dzwoni) jej matula
Niezła suka, swoją drogą
jaka matka, taka córka
(Chorus)
To mój nocny pęd
Szybkie fury dobry sprzęt
Brudne myśli, brudny cash
Dobre dupy, ostry seks
To mój nocny pęd
Pod nos kryształ drugi bieg
Jebać biedę, jebać stres
Suka daje bierze pies
Złote tarasy to przeszłość
Kiedy się bujam
Wynajmuje jacht i opływam Dubaj
Później ląduje na Palm jumeirah
Kiedy pytają o mnie psy to nie ja
Kiedy pokazują list to kiejda
Immunitet szmato, wypierdalaj z tą blachą
Palm jumeirah, (pa pa Palm jumeirah)
Pa palm jumeirah (pa pa palm jumeirah)
Palm jumeirah, (pa pa Palm jumeirah)
Pa palm jumeirah (pa pa pa palm jumeirah)
Na dwóch łapach świeci odblask to Rolex
Na palcach sygnety ciężkie jak oręż
Na szyi łańcuch grubszy od Twojej świni
Przede mną modelki w krótkiej mini
Klękaj!!
(Chorus)
To mój nocny pęd
Szybkie fury dobry sprzęt
Brudne myśli, brudny cash
Dobre dupy, ostry seks
To mój nocny pęd
Pod nos kryształ drugi bieg
Jebać biedę, jebać stres
Suka daje bierze pies
(Bridge)
Krople potu tłusty beat
Na jej ustach słodki chill
Błyszczyk błyszczy co za styl
Daje gazu bokiem drift !
(Chorus)
To mój nocny pęd
Szybkie fury dobry sprzęt
Brudne myśli, brudny cash
Dobre dupy, ostry seks
To mój nocny pęd
Pod nos kryształ drugi bieg
Jebać biedę, jebać stres
Suka daje bierze pies