

Prompt / Lyrics
Przyjechałem tu rowerem no a wracam z buta Leci tupak moja ulubiona nuta jak tam utarg Dalej strugaj głupa mafia nie chciała by cię na słupa look out Kogo szukasz i ile ci leci? dzieci nie dotykać gwiazdy śmierci no i groźnych treści mogę streścić to tak dla poezji, 777,moja data śmierci. Karol śmierdzi umarł. Ponoć na posesji jako emsi w najlepszej wersji Pogrzeb był krótki, skutki ? proszę równo przypudrować sutki i zawinąć mnie w firane kwiaty mają być: czarno szare wszystko puścić online na kamerkach, ksiądz ma byś cały w panterkach i ma kichać, jak mawiał mój tata ma mieć, ten ... No ... Kolumbijski katar. Ka do eR do eL da da da, Ka do eR do eL da da da. Ka tu dy eR tu eeL Nie liczymy strat bo w stratach jesteśmy najlepsi, Pij Pepsi! szybko stracisz nogi nic nie wchodzi jak babci pierogi słuchaj drogi, fakty tylko od stonogi Wiesz mówią że umarł na śmierć, umarł na śmiech A może i ze śmiechu bo nawdupiał się leków w przed dzień pogrzebu teorie mówią, że on porwał UFO przypalał lupą w ucho. to było zaplanowane dlatego się zawinioł razem z czerwonym dywanem, niebawem zmartwychwstanie, lubił literowanie i łatwe panie. mówiły babcie w kościele że podobno kopcił ziele I kradł portfele czasem tańczył z chlebem A ktoś widział go w niedzielę z nie swoim rowerem Podobno był czarny ale się wybielił to od nadmiaru kąpieli w rzece, tak starzyzna rzecze A kiedyś był prezesem związku gejów. O rany..., ojeju, Ka do eR do eL da da da, Ka do eR do eL da da da. Ka tu dy eR tu eeL Był zawsze tam gdzie trzeba, widział zamach na tupolewa to on zasadził mordercze drzewa Był tam nawet trzepak pił ocet i jadł rzepak Ogólnie nie ładnie po sprzedał Grenlandię Historia nie znika to on zatopił Tytanika Zgwałcił majkela dżeksona dotykał go jak chodził jeszcze w kalesonach, ziomal kiedyś ugryzł go chomar a może Komar. Zabił osę, piersi kurczaka wbił kosę, igrał z losem. Zgwałcił kozę za wozem choć, mówiła beeee Nie zrozumiał może nie chciał, to już tylko huj wie i on co nie ? He Różni ludzie mówią różne rzeczy Sprane berety krzywe jak sztachety Klepią kotlety melepety w napływie tandety to jest max. sprzedawał tablety na Facebooku Oszukiwał w kuku i co z tego Jadł klocki LEGO miał ego kolego Wielkie jak Lichtenstein Nie mógł ale chciał ale nie mógł Opalał się w cieniu o jeju Niby pracował ale nas zwolnieniu Planował Wielki ruch W sumie to było go dwóch czy dwoje On najechał troje Był koniem trojańskim miał cztery nadgarstki Napadał żabki i kradł zdrapki. Na oczach miał klapki Wąchał kwiatki pochłaniał truskawki Przekrzyczał słuchawki Zapisywał kartki aż zdechł w dwa dni ... Ale to wy jesteście martwi Ka do eR do eL da da da, Ka do eR do eL da da da. Ka tu dy eR tu eeL
Tags
rap fast, fast beat, funny flow
2:53
No
3/8/2026