[Intro (The sound of a lock opening, keys being thrown, and then only silence, broken by your deep breathing. In the background, the slow, hypnotic rhythm of a love ballad enters...)]
[Verse 1]
Zostawiam za drzwiami kurz wszystkich dróg
Tęsknotę, co gryzła przez setki mil.
Nie musisz nic mówić, wystarczy ten próg
I ogień, co wzbiera w ułamku chwil.
Podchodzę blisko, czuję Twój żar,
Zapach rumianku i Twojej skóry...
Dziś nie ma granic, nie działa czas,
Rozpinam ciszę, zrzucam rygory.
[Chorus]
Pocałunkami cię obsypię, powoli, bez tchu,
Ciało twe zamknę w dłoniach swych – jak skarb.
Twe jędrne piersi rozkołyszę, tu i teraz, znów,
Przy mnie zapomnisz czym jest wstyd i strach.
Wypełnię sobą każdą myśl Twą,
Aż świat zawiruje i straci swój pion.
[Verse 2]
[In a whisper] „Tęskniłem... nie masz pojęcia, jak bardzo...”
Rozprzytulam twą nieśmiałość, opuszkami palców,
Wyzwolę nagość z tych zwiewnych szat.
Czuję Twój dreszcz, ten rytm w dzikim tańcu,
W którym się gubi cały ten obcy świat.
Moje dłonie znają każdą z Twych krągłości,
Usta szukają miejsc, gdzie pulsuje krew.
Jesteś moją przystanią, mą ojczyzną miłości,
W Tobie wygasa mój głód i mój gniew.
[Bridge (The music thickens, becomes harsher, ragged breathing is heard)]
Ciało przy ciele... gorący pot...
Twoje paznokcie wbite w mój kark.
Słyszę Twój szept, czuję ten splot,
Zdzieram z nas resztki tych cichych skarg.
Wypełnię sobą ciebie całą, do dna,
Aż krzyk utonie w głębokim westchnieniu...
[Chorus]
W bezmiarze nieba zjednoczeni, w ogniu, co trwa,
Porwani po sam horyzont gwiazd.
Mokrzy miłością, syci szczęściem – Ty i ja,
Poza barierą wszystkich ziemskich miast.
[Outro (The rhythm slows down, leaving only the gentle bass pulse and a whisper)]
Będziemy tak po wieki trwać...
Tylko Ty...
Tylko ja...
Słyszysz? To serce bije dla Ciebie.
Śpij już... jestem przy Tobie.