

Prompt / Lyrics
[Intro] [Heavy, distorted bass. Slow, steady drum rhythm, like a heartbeat under stress. Guitar feedback squeals in the background] [Verse 1] Wy, moralni oszuści, z gębami pełnymi cudzych win Wycieracie swe ręce w cudze życie, jak w brudny dżins Najgorsi nie są ci, co błądzą – oni mają odwagę iść Wy stoicie w miejscu, by w cudzych ranach jak rzeźnik ryć. Hieny cmentarne, z nosem przy ziemi Szukacie brudu, by poczuć się „czystymi” Boicie się miotły, boicie się własnych ścian Gdzie pod dywanem gnije wasz prawdziwy stan. [Chorus] [Strong, screaming, with fury in his voice] Szczury w śmietniku! Grzebiecie w cudzym syfie! Bo własne gówno przeraża was w każdym waszym micie! Święci na pokaz, a w środku czarniej niż noc Wasz jad to nie siła – to wasza słabość i koc, Którym przykrywacie swój strach! [Verse 2] Łatwo jest palcem dźgać, wyciągać brud spod kół Trudniej jest spojrzeć w szkło i rozciąć się na pół. Pytasz: „Kim jestem?”, ale głos ci w gardle drży Wolisz zaglądać pod kołdrę, tam gdzie cudze sny. Pijawki nędzne, żyjące z cudzych ran Zbyt mali na prawdę, zbyt słabi na własny plan. Kto ma światło w sobie, ten was kłuje w oczy Więc chcecie go urąbać, zanim dzień się potoczy. [Bridge] [The tempo slows down, almost a whisper, the atmosphere darkens] Człowiek uczciwy... buduje swój dom. Nie ma czasu... by zaglądać w twój schron. Tylko zepsuty do szpiku, do kości... Chce zgasić płomień cudzej wolności. [Sudden impact of all instruments – climax] ODETNIJ ICH! Oczyść swój świat! Zostaw te pijawki, niech zje ich własny jad! [Chorus] Szczury w śmietniku! Grzebiecie w cudzym syfie! Bo własne gówno przeraża was w każdym waszym micie! Święci na pokaz, a w środku czarniej niż noc Zostawiam was w bagnie – tam jest wasza moc! [Outro] [The rhythm becomes march-like, increasingly quieter] Idę przed siebie. Nie patrzę za siebie. To wasze bagno. Wasz smród. Wasz koniec. [Silence]
Tags
Raw Grunge, Alternative Rock, Slow, heavy, and accelerating tempo, emocional, sad, dark, Intense
3:34
No
1/18/2026