

Prompt / Lyrics
Jestem Słoń z Białołęki – zapamiętaj człowieku, Tu słowo waży więcej niż ten beton na osiedlu, Mam wyjebane na czasy, gdzie nie ma już zasad, Puste pierdolenie – a prawda gdzieś przepadła. Tu nie chodzi o gadkę, tylko o czyny, Bo prawdziwy charakter poznasz bez przyczyny, Nie w necie, nie w story, nie w pustym przekazie, Tylko kiedy przyjdzie moment – kto stoi przy razie. Brak honoru na ulicy – widzę to codziennie, Każdy gra kozaka, a pęka wewnętrznie, Ja nie muszę krzyczeć, nie szukam poklasku, Bo moje słowo ma wagę – nie ginie w hałasie. Jestem Słoń z Białołęki – zapamiętaj człowieku, Tu słowo waży więcej niż ten beton na osiedlu, Mam wyjebane na czasy, gdzie nie ma już zasad, Puste pierdolenie – a prawda gdzieś przepadła. Jestem stąd – gdzie się nie sprzedaje za chwilę, Gdzie jak coś obiecasz, to niesiesz to na sile, Nie na pokaz, nie dla lajków i fejmu, Tylko dla siebie – żeby móc spojrzeć w lustro bez wstydu. Widziałem już wielu, co gadali jak króle, A dziś ich nie ma – zniknęli w tłumie, Bo słowo bez pokrycia to tylko powietrze, A ja stoję twardo – nawet gdy ciężej. Zapamiętaj to zdanie, niech zostanie w głowie: Nie liczy się gadka – tylko co robisz człowieku, Białołęka we krwi – tego nie zmyjesz, Albo masz zasady… albo tylko żyjesz. Jestem Słoń z Białołęki – zapamiętaj człowieku…
Tags
rap
1:39
No
2/23/2026