(Verse 1)
Nad morzem twe serce
skradł złodziej musli
Po pas we wodzie
Ucho przykładasz do muszli
Tam słychać morza szum
Czar Odległych Krain
Marzenia o wielkich sumach
Jakie twój stary Łapał
W osiemdziesiątym siódmym
To głupie to głupie
By się przejmować
Gdy nie masz wpływu
Doczekaj ze mną
Przyszłego przypływu
(Bridge)
Staniemy razem po pas we wodzie
Zbierzemy bursztyn i zjemy po lodzie
A jak impreza się trochę przedłuży
Wtedy zapomnisz o długiej podróży
Wspomnisz z czułością złodzieja musli
No i przyłożysz ucho do muszli
(Chorus)
Narysowany portret ołówkiem
Na kartce co się trochę pogniotła
Jak wrócisz z wakacji z brzuchem
Jest niepotrzebna inna pamiątka
(Verse 2)
Wspominasz chłopaka
Znanego z pielgrzymki
Dłonie miał miętkie
Trzymaliście się za ręce
Przytulał Niewinnie
Całowalaś grzesznie
Az dobrał Ci się do krzyża
Zupełnie po bożemu
Niepokalane poczęcie
Co robiłaś na kolanach
W ostatnim rzędzie
Przygoda i seks
Seks i przygoda
Lecz najważniejsze że blisko Boga
(Bridge)
Staniemy razem po pas we wodzie
Zbierzemy bursztyn i zjemy po lodzie
A jak impreza się trochę przedłuży
Wtedy zapomnisz o długiej podróży
Wspomnisz z czułością złodzieja musli
No i przyłożysz ucho do muszli
(Chorus)
Narysowany portret ołówkiem
Na kartce co się trochę pogniotła
Jak wrócisz z wakacji z brzuchem
Jest niepotrzebna inna pamiątka
(Choir)
Ostrożnie z ogniem
Znak nie bez racji
Uważaj dziołcha
Na pamiątki z wakacji
(Chorus)
Narysowany portret ołówkiem
Na kartce co się trochę pogniotła
Jak wrócisz z wakacji z brzuchem
Jest niepotrzebna inna pamiątka