(Intro)
(Głębokie, niskie akordy pianina, smyczki w tle, powolny rytm R&B)
(Zwrotka 1)
Nie mów „dobranoc”, gdy świat się rozpada
Nie zostawiaj mnie w ciszy, co w serce zapada
Zabrałeś słońce, zostawiłeś cień
Zmieniłeś w wieczność każdy mój dzień
Stoję tu sama, w pokoju bez drzwi
Czekając na echo Twoich słodkich kłamstw i dni...
(Pre-Chorus)
Powiedz, że to sen, z którego się zbudzę
Że nie utonę w tej strasznej udrędze
Wróć i napraw to, co rozbiłeś w pył...
(Refren)
Poskładaj serce, co pękło na pół
Wylecz te rany, ucisz ten ból
Cofnij te słowa, co spaliły nas
Błagam Cię, kochanie, cofnij ten czas
Zabierz tę pustkę, przywróć mój śmiech
Bez Twojej miłości... braknie mi tchu...
(Zwrotka 2)
Twoje ubrania wciąż czują Twój szept
Każdy ich dotyk to dla mnie jak szept
Mówiłeś „na zawsze”, obiecałeś raj
A teraz zima prześladuje maj
Nie mogę oddychać, gdy nie ma Cię tu
Rozdarta na strzępy, bez wiary, bez snu...
(Refren)
Poskładaj serce, co pękło na pół
Wylecz te rany, ucisz ten ból
Cofnij te słowa, co spaliły nas
Błagam Cię, kochanie, cofnij ten czas
Zabierz tę pustkę, przywróć mój śmiech
Bez Twojej miłości... braknie mi tchu...
(Bridge)
(Muzyka narasta, potężne uderzenie perkusji, głos staje się silniejszy i wyższy)
Nie odchodź tak!
Nie pozwól mi płakać w ten pusty mrok!
Przecież wiesz, że byłeś moim życiem
Każdym moim krokiem, każdym biciem!
Wróć do mnie!
Powiedz, że mnie kochasz!
Napraw to wszystko!
(Solo/Outro)
(Głos wraca do niskiego, zmysłowego altu, niemal szeptu)
Cofnij ten czas...
Poskładaj mnie znów...
Tylko Ty...
Wylecz mój ból...
Wróć...