Nie oglądam się wstecz, każdy cios to nauka,
Ulica twarda, ale moja głowa nie pęka.
Wchodzę na beat jak na ring, bez lęku i bez strachu,
Każdy krok przemyślany, każdy wers to mój rachunek.
Mam blizny na duszy, ale serce jak stal,
Życie rzuca kamieniami, a ja z nich buduję swój wal.
Nie potrzebuję masek, nie gram w fałszywe role,
Każdy dzień to walka, każdy wers to moje zbroje.
Refren:
Nie poddam się nigdy, choć ulica mnie testuje,
Z blizn buduję siłę, mój charakter hartuje.
Każdy cios to lekcja, każdy dzień to walka,
Idę prosto przed siebie, nie zatrzyma mnie pułapka.
---
Trzymajcie się razem,
Nie pozwólcie, by zło wygrało w naszym czasie.
Każdy upadek to lekcja, każdy wróg to motywacja,
Idę swoją drogą, bez fałszu, bez imitacji.
Niech beat dudni mocno, niech niesie energię,
Każde słowo to ogień, niech wypala wszelkie zwątpienie.
Życie uliczne nie wybacza, ale daje siłę,
A ja pokazuję światu, że wciąż stoję, choć wszystko runęło w pył.
Refren:
Nie poddam się nigdy, choć ulica mnie testuje,
Z blizn buduję siłę, mój charakter hartuje.
Każdy cios to lekcja, każdy dzień to walka,
Idę prosto przed siebie, nie zatrzyma mnie pułapka.
---
Nie poddaję się nigdy, nawet gdy brak tchu,
Bo wiem, że moje życie to bitwa – i ja wychodzę znów.
Z ulicy wyniosłem prawdę, nie zapomnę o niej nigdy,
To jest mój hymn przetrwania, moje wersy – jak pociski.
Refren (x2):
Nie poddam się nigdy, choć ulica mnie testuje,
Z blizn buduję siłę, mój charakter hartuje.
Każdy cios to lekcja, każdy dzień to walka,
Idę prosto przed siebie, nie zatrzyma mnie pułapka.