

Prompt / Lyrics
Nie jestem z bajki ani z pierwszych stron, Mam swoje cienie, ale też swój ton. Czasem się gubię, czasem brak mi sił, Lecz wciąż podnoszę się, bo chcę tu być. Za długo chciałam spełniać cudzy plan, Być czyimś echem, nie wiedząc, kim mam być sama. Dziś wiem już dobrze, co znaczy mój głos, Nie muszę pytać świata, czy jestem „dość”. Refren Kocham siebie — tak zwyczajnie, Nie za sukces, nie idealnie. Za każdy dzień, gdy wstaję znów, Choć czasem boli każdy ruch. Kocham siebie — mimo wad, To mój początek, mój własny świat. Nie porównuję już swoich dróg, Nie ścigam marzeń nie moich snów. Mam swoje tempo, swój własny czas, I w nim odnajduję prawdziwy blask. Pre-Chorus Jeśli upadnę — podam dłoń, Bo nikt nie zna mnie tak jak ja. Nie będę wrogiem swoich stron, Skoro mogę być dla siebie dom. Refren Kocham siebie — tak zwyczajnie, Nie za jutro, lecz za teraz. Za to, że trwam, gdy brak mi sił, Za serce, które chce tu być. Kocham siebie — mimo wad, To mój początek, mój własny świat. A gdy znów zwątpię w swoją moc, Przypomnę sobie tamtą noc, Gdy tylko ja i mój oddech Wystarczyli, by zrobić krok. Refren (ostatni) Kocham siebie — i to brzmi dumnie, Nie jest egoizmem, jest ratunkiem. Bo zanim świat pokocha mnie, Ja wybieram siebie — wiem. Kocham siebie — to mój znak, I już zostaję po swojej stronie, tak.
Tags
female, pop
2:33
No
1/13/2026