[Verse 1]
Słyszałem, że podobno w Rzymie straciłem zmysły i fart,
Że w Askoli Piczeno sprzedałem duszę za talię kart.
Ktoś mówił, że widział, jak w Sztutgarcie gonię swój własny cień,
A ja po prostu wrzucam bieg i kończę kolejny dzień.
[Chorus]
Nie mam już czasu na szept, nie mam siły na „nie”.
Cokolwiek o mnie usłyszysz – proszę, uwierz w to, jak chcesz.
Dodaj od siebie trzy kłamstwa, dorzuć dramatu garść,
Mnie już nie znajdziesz na trasie, gdzie liczy się każdy łgarz.
Wierz w co chcesz – ja mam swój własny deszcz.
[Verse 2]
Podobno mym busem nie wożę towaru, lecz sny,
Albo złoto skradzione papieżowi pod osłoną mgły.
Mówią, że w szoferce mam przejście do innych lat,
I że nie wracam do domu, bo dawno spaliłem ten świat.
Prawda jest taka: mam w nosie, co myśli ten tłum,
Wolę rytm opon i silnika miarowy szum.
[Chorus]
Nie mam już czasu na szept, nie mam siły na „nie”.
Cokolwiek o mnie usłyszysz – proszę, uwierz w to, jak chcesz.
Dodaj od siebie trzy kłamstwa, dorzuć dramatu garść,
Mnie już nie znajdziesz na trasie, gdzie liczy się każdy łgarz.
Wierz w co chcesz – ja mam swój własny deszcz.
[Bridge]
Buduj te mity, stawiaj mi pomnik z kłamstw,
Ja jestem w drodze, jestem u siebie, jestem sam.
Tłumaczy się winny! Ja winny nie czuję się nic,
Mam życie do przeżycia, a nie do wyjaśnień nić.
[Chorus]
Nie mam już czasu na szept, nie mam siły na „nie”.
Cokolwiek o mnie usłyszysz – proszę, uwierz w to, jak chcesz.
Dodaj od siebie trzy kłamstwa, dorzuć dramatu garść,
Mnie już nie znajdziesz na trasie, gdzie liczy się każdy łgarz.
[Outro - slower, just bass and kick drum]
Tak, to prawda...
To ja ukradłem słońce nad Italią.
To ja wyłączyłem gwiazdy pod Sztutgartem.
Uwierz w to wszystko.
Mnie już tu nie ma.