[Verse 1]
Zostałem sam, nie tak wyglądać miał ten film
Wokół horyzont, a nad głową gwiezdny pył.
Namalowałem twarz, nadałem ludzkie cechy,
Szukałem oparcia i szukałem pociechy.
Rzeczywistość zmyła to jak fala help z piachu,
Zostało tworzywo i to poczucie strachu,
Że odpłyniesz w dal, jak z filmu piłka biała,
I stało się tak, odpłynęłaś cała.
Nie byłaś prawdziwa, to było złudzenie,
Zostało po tobie tylko bolesne wspomnienie.
Buduję tratwę nadzieją, lecz drewno jest zgniłe,
Wierzyłem w bliskość, tracąc całą siłę.
Płynąłem do Ciebie, wznosiłaś się na fali,
nie machałaś nawet widząc mnie w oddali.
Dałaś się ponieść mówiąc, że kochasz sztorm,
czekam kiedy na wyspie odnajdziesz dom.
[Chorus]
Jestem Cast away, gdzieś poza światem,
Na swojej wyspie, daleko poza czasem.
Byłaś Willsonem, który znał moje myśli,
Teraz marzę tylko, że chociaż się przyśnisz.
Wystrzeliwuję flary, niech płoną na niebie,
może znajdę kogoś, tak jak kiedyś Ciebie.
Może ten ktoś zrzuci na ląd kotwicę,
której bezpiecznie i mocno się chwycę.
[Verse 2]
Moja wyspa, moje teksty, napisane sercem,
Szukam zrozumienia w każdym kolejnym wersie.
Znajduję słowa obcych jak listy w butelce,
Dają mi nadzieję, że poruszam czyjeś serce.
Nieważne, czy dzielą nas metry czy mile,
Twoje bić przestało, niech inne dla mnie bije.
Życie jak ocean kusi, by bez końca chłonąć,
Na dystansie czuję, że zaczynam tonąć.
Twoje słowa wiesz czym były dla mego życia?
Były jak ta słona woda, niezdatna do picia.
Złudne wrażenie, że ugasi pragnienie,
A dała mi cóż... emocjonalne odwodnienie.
Szukałem głębi a trafiłem na mieliznę,
Teraz noszę tylko niegojącą się bliznę.
I choć widzę statek, nie wiem czy chce szalupy,
Bo stoję na tym brzegu I czuję się do dupy.
[Chorus]
Jestem Cast away, gdzieś poza światem,
Na swojej wyspie, daleko poza czasem.
Byłaś Willsonem, który znał moje myśli,
Teraz marzę tylko, że chociaż się przyśnisz.
Wystrzeliwuję flary, niech płoną na niebie,
może znajdę kogoś, tak jak kiedyś Ciebie.
Może ten ktoś zrzuci na ląd kotwicę,
której bezpiecznie i mocno się chwycę.
[Chorus]
Jestem Cast away, gdzieś poza światem,
Na swojej wyspie, daleko poza czasem.
Byłaś Willsonem, który znał moje myśli,
Teraz marzę tylko, że chociaż się przyśnisz.
Wystrzeliwuję flary, niech płoną na niebie,
może znajdę kogoś, tak jak kiedyś Ciebie.
Może ten ktoś zrzuci na ląd kotwicę,
której bezpiecznie i mocno się chwycę.