Zwrotka 1
Zima gryzie w ręce, mróz po hali gna,
Na Alejach magazyn – tu robota trwa.
Palety jak góry, wózki idą w bój,
Zimny beton pod nogą, a w sercu ogień mój.
Plecy bolą mocno, pot spływa jak deszcz,
Stres jak ciężki karton wisi nad nami też.
Ale nikt nie klęka, choć czasem brak sił,
Bo ta ekipa wie, jak twardym trzeba być!
Refren (chant – jak Valhalla Calling):
Hej! Hej! Magazyn woła nas!
Przez mróz i stres – idziemy w las!
Hej! Hej! Choć ciężki każdy dzień,
Na Alejach razem – przetrwamy ten sen!
Hej! Hej! Logistyki zew!
Najlepsza ekipa – to nasza krew!
Hej! Hej! Do końca damy radę,
Bo ten magazyn to nasza twierdza na mapie!
Zwrotka 2
Mati na czele – jak kapitan statku,
Trzyma kurs prosto, nie ma tu przypadków.
Roni logistyk – generał planowania,
Z nim każda dostawa ma sens działania.
Adrian z nami kiedyś ramię w ramię stał,
Choć poszedł gdzie indziej – swój ślad tu dał.
Historia tej hali w naszych dłoniach tkwi,
Z beznadziei zrobiliśmy najlepsze dni!
Refren
Hej! Hej! Magazyn woła nas!
Przez mróz i stres – idziemy w las!
Hej! Hej! Choć ciężki każdy dzień,
Na Alejach razem – przetrwamy ten sen!
Mostek – wolniej, ciężej
Jest zimno… jest twardo…
Czasem mamy dość…
Plecy krzyczą, głowa płonie,
Ale trzyma nas jedność i złość.
Bo choć robota przygniata jak stal,
My stoimy prosto – jak magazynu wał.
Tu nikt nie mięknie, tu nie ma łez,
Bo razem tworzymy najlepszy interes!
Refren – mocniej!
Hej! Hej! Magazyn woła nas!
Przez mróz i stres – idziemy w las!
Hej! Hej! Choć ciężki każdy dzień,
Na Alejach razem – przetrwamy ten sen!
Outro – hymn ekipy
Z beznadziejnej hali powstał dumny gród,
Najlepszy magazyn – to nasz wspólny trud.
Na dobre i na złe – ekipa jak mur,
Leroy Merlin Aleje – nasz zimowy chór!
HEJ! HEJ!
Magazyn wzywa znów!
HEJ! HEJ!
Razem aż po grób!