---
[Intro]
Siema, kurwo, to dla ciebie ten kawałek,
Masz zamknąć mordę i siedzieć cicho jak pies pod butem.
[Refren]
Nie otwieraj ryja, kiedy nie trzeba,
Bo tu nie ma miejsca na twoje brednie z chlewa.
A ty, cwelu, znaj w końcu swoje miejsce,
Załóż swojej suce kaganiec, zanim ja to zrobię jeszcze.
[Zwrotka 1]
Frajerze, nie kozacz, bo cię zje ten rap,
Każdy mój wers to nóż, który wbija ci się w kark.
Twoje słowa tanie – jak fejkowa scena,
Ja mam autentyk, ty jesteś tylko ściema.
[Refren]
Nie otwieraj ryja, kiedy nie trzeba,
Bo tu nie ma miejsca na twoje brednie z chlewa.
A ty, cwelu, znaj w końcu swoje miejsce,
Załóż swojej suce kaganiec, zanim ja to zrobię jeszcze.
[Zwrotka 2]
Ja to ogień, ty popiół na wietrze,
Ja gram w lidze mistrzów, ty wciąż na osiedlu wieszczę.
Twoja reputacja? Już dawno w błocie,
Moje wersy to beton – wbite w ciebie jak młot.
[Refren]
Nie otwieraj ryja, kiedy nie trzeba,
Bo tu nie ma miejsca na twoje brednie z chlewa.
A ty, cwelu, znaj w końcu swoje miejsce,
Załóż swojej suce kaganiec, zanim ja to zrobię jeszcze.
[Outro]
kurwo, to dla ciebie ten kawałek,
Nie wracaj już tu, bo zostaniesz tylko cieniem.
---