

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Ukochany kraj A w radiu ten sam głos Co roku ten sam maj I zawsze braknie słów na stos Autobus znów się spóźni A ja się spieszę gdzieś Tylko twoje stare ulice Wiedzą ile we mnie złości jest [Chorus] Ukochany kraj Mój słodko-gorzki raj Raz mnie tulisz Raz pod żebro dajesz cios (hej) Ile jeszcze razy stąd odejść mam Żeby wracać tak jak dziś Ukochany kraj Oddech krótki Krok jak tan Ciągle klękam Wstaję Śmieję z twoich blizn [Verse 2] Ukochany kraj Na rynku ten sam kram Sprzedają wczorajsze sny Ja z reszty liczę nowy plan W barze stary blues Pół miasta śpiewa go Każdy chciałby stąd uciekać A i tak nas trzyma coś jak głos [Chorus] Ukochany kraj Mój słodko-gorzki raj Raz mnie tulisz Raz pod żebro dajesz cios (o tak) Ile jeszcze razy stąd odejść mam Żeby wracać tak jak dziś Ukochany kraj Oddech krótki Krok jak tan Ciągle klękam Wstaję Śmieję z twoich blizn [Bridge] Może kiedyś ci wybaczę Że mnie krzywo uczył świat Że na rogu każdej szansy Stoi mój własny strach (hej) Ale kiedy w nocy milknie Ten zmęczony mały dom Słyszę jak mnie cicho wołasz I znów mięknie cały ton [Chorus] Ukochany kraj Mój słodko-gorzki raj Raz mnie tulisz Raz pod żebro dajesz cios Ile jeszcze razy stąd odejść mam Żeby wracać tak jak dziś Ukochany kraj Choć przeklinam cię co dnia Jak pijany wracam w twoją starą mgłę (ooh) Ukochany kraj Mój niedokończony plan Będę śpiewał ci ten blues Aż braknie tchnień
Tags
rock, Polish blues-rock ballad in 6/8, male vocals with smoky tone. Slow, swampy groove built on crunchy guitars, lazy hi-hat, and deep walking bass; verses stay intimate and restrained, chorus swells with gang shouts and slide guitar answers. Warm tube overdrive on the solo, subtle organ pad under the last hook for a wide, anthemic finish., blues
4:23
No
3/12/2026