Refren (z bassem):
Lecę po swoje, pierdolę ich hejt,
Kurwa, na blokach to codzienny stage,
Beton i dym, no i jebany gniew,
Życie mnie uczy – przeżyć czy zdechnąć, ej.
Zwrotka 1:
Na dzielni codziennie jebana rutyna,
W kieszeni marzenia, nie sama adrenalina,
Ktoś mówi "nie dasz rady" – spierdalaj, chłopaku,
Bo kurwa ja tu robię swoje w każdym ataku.
Buty zdarte, asfalt zna mój każdy krok,
Życie to ring, a ja wchodzę jak bok,
Nie chcę pierdolić bajek jak te tanie gwiazdy,
Ja mam w sercu rap i basy – to mój manifest, jasny.
Refren:
Lecę po swoje, pierdolę ich hejt,
Kurwa, na blokach to codzienny stage,
Beton i dym, no i jebany gniew,
Życie mnie uczy – przeżyć czy zdechnąć, ej.