

Prompt / Lyrics
Ty słuchaj mnie dziwko, bo coś się tam prułaś Chyba do końca się z jajka nie wyklułaś Ja jestem jak armia, cie kurwo rozszarpie Poczekam gdzieś w krzakach, się na ciebie skampie I jak wyjdziesz z szajerka, zakluczysz na klucz Ja będę gotowy, i wyjmę nóż Ty robisz trzy kroki, nieświadomy niczego A ja podcinam gardło - biednego harrego Miał tylko iść - do zielonego A to miał być liść, lecz skończył żywot jego No chuj, no trudno Nikt nie płacze za tą kurwą Bo tacy jak on to ludzie bezwartości Całe życie melanż, a są kurwa dorośli Całe życie szponci, bo jest zwykłym szponcicielem Więc jade tu z refrenem trzeba pocisnąć z frajerem O harry, o harry, O harry, o harry, On robi czary mary to znikają złotówki i dolary O harry, o harry, O harry, o harry, Jest już stary lecz obciągnie za dwa browary O harry, o harry, O harry, o harry, W szajerku trzy dekady, normalny człowiek tak nie dałbym sobie rady Mowa tu o harrym, lecz nie o poterze Mowa tu o maćku to szuka ubrań w kontenerze Ja chce powiedzieć w tym numerze By z taką dziwką jechać A naszego spotkania to nie mogę się doczekać Nie możesz narzekać, Jak cie w pudle traktowali Jeśli tylko chciałeś to cie w dupe wydymali Ja jestem wciąż na fali W szajerku Wszyscy wciąż naćpani Maciek pójdzie do pani że mu małej nie posypali Ja wolę palić kali A ciebie pali dupa Mówi że nie chciał, a wypinał, więc teraz pali głupa O harry, o harry, O harry, o harry, On robi czary mary to znikają złotówki i dolary O harry, o harry, O harry, o harry, Jest już stary lecz obciągnie za dwa browary O harry, o harry, O harry, o harry, W szajerku trzy dekady, normalny człowiek tak nie dałbym sobie rady
Tags
rap, hip hop, oldschool, aggresive, dark
2:57
No
1/2/2026