[Intro]
Vodka induced coma
puste szkło, zero słowa
mordo, kręci się floor
głowa w dół, cały blok śpi
[Chorus]
Vodka induced coma
budzik dzwoni, dalej odlot
kręci się pokój, ściany wchodzą w bok
mówią mi wróć, a ja tonę pod stół
vodka induced coma
cała noc w jedną dziurę się wlała znów
[Verse 1]
Szklanki tańczą na blacie, zimny pot na kark
palce lepkie od dramy, telefon mi gra
dzwoni stara, nie odbieram, mam tryb samolot
chrapię w butach, pod kurtką, w ustach beton
sufit pływa, jak ekran w starym kinie
ziomki lecą na after, ja w innej krainie
wspomnienia mi migają, stroboskop w głowie
wczoraj miałem plan na życie, dziś plan przeżyć dobę
[Chorus]
Vodka induced coma
budzik dzwoni, dalej odlot
kręci się pokój, ściany wchodzą w bok
mówią mi wróć, a ja tonę pod stół
vodka induced coma
cała noc w jedną dziurę się wlała znów
[Outro]
Pusta butla pod łóżkiem, stara klnie pod nosem
ja bełkoczę do lustra, oczy świecą fosforem
mordo, jutro nie piję, rzucam to, przysięgam
do soboty, do północy, aż znów zgasnę bez zdjęć