

Prompt / Lyrics
Obiecujesz sobie że coś zmienisz Chwytasz telefon w rękę Potem nakładasz makijaż Zakładasz najlepszą sukienkę Okazuje się że musisz wyjść Naprzeciw własnym demonom Na spotkanie musisz przyjść Właściwie z kim to nie wiadomo Spotkajmy się pod drzewem lipy Lipa cień daje jak dla elity Myślisz spotkałaś fajnego typa Ale to przecież ciągle jest lipa Z nowiutkiego Alcatela Wysyłasz zdjęcia obu profili Życie jest jak telenowela Trafiasz na samych debili Szpilki znów założyłaś Zupełnie w ogóle bez sensu Na spotkanie się spóźniłaś On od miesiąca nie zmienił dresu Spotkajmy się pod drzewem lipy Lipa cień daje jak dla elity Myślisz spotkałaś fajnego typa Ale to przecież ciągle jest lipa Zazwyczaj głowę nosisz wysoko Masz swoją ligę i swoją poprzeczkę Lecz gdy ten jeden wpadnie ci w oko Dla niego obniżysz troszeczkę Podjedź na randkę obdarz mnie kwiatem Zaskocz mnie proszę bądź bohaterem A on podjechał dostawczym fiatem W białej koszuli na pace z rowerem Kiedy w końcu go wyjął Nogami wskazałaś niebo Tak cię chłopak przekonał Że lipa to fajne drzewo Spotkajmy się pod drzewem lipy Lipa cień daje jak dla elity W końcu poznałaś fajnego typa A nad głowami ciągle jest lipa Auto dostawcze obala mity Dziś będzie pieprzył niczym polityk W końcu zapoznał fajną dziewczynę Lecz już zapomniał jak ma na imię
Tags
Metal, Trash metal, Female voice
3:19
No
1/18/2026