

Prompt / Lyrics
[Intro: 50s] [No Vocals] [Style: Out-of-tune, wheezing Accordion. Slow, rhythmic Bouzouki picking. Sound of a busy Greek cafe, clinking glasses] [Verse 1] [Style: Deep, raspy spoken word, weary delivery] To było dokładnie tak – włosy miałem długie jak teraz, tylko więcej ich było. Taki czas. Taka moda – wolna miłość, wolność. [Bridge: Echo of Paris - Somber] (Wolno się toczył przez życie a Paryż pędził jak gilotyny ostrze Sięgnął jego szyi) [Verse 2] Radio woziłem po łacińskiej dzielnicy – nadajnik. Legalny nie był, fakt. Muzykę grałem. Odezwy. [Verse 3] Dostałem cztery lata za zakłócanie przestrzeni. Połowę przesiedziałem w więzieniu. Miesiąc byłem w szpitalu. [Bridge: Cold and dry] (Za kratami wolność smakuje jak chleb połamany na cząstki bo noża tam do ręki nie dają) [Musical Break: 45s] [Style: Sad, wailing Bouzouki solo. The transition from Paris to Greece] [Verse 4] Załamanie nerwowe. Wyszedłem. Jakby nie ja. W słońce patrzyłem i wszystko. Poszedłem na Orly. Bilet do Grecji kupiłem. [Verse 5] Kupiłem tu motor. Jadę i jadę przed siebie, Jak mnie pytają – dokąd? Odpowiadam – nie wiem. Silnik kichnął – hyyk. [Verse 6] Siedzę w kawiarni i myślę – szyldu nie mają, a ja malować umiem. Pędzel wziąłem do ręki. Całe miasto w moich szyldach. [Bridge: Joński szyk] (Ukwiecone szyldami / jest jońskie miasto K. Z francuskim szyldem i szykiem / prosperują bary) [Outro] [Style: Vocal becomes dry, exhausted by the heat] Teraz chodźmy się napić, bo upał jak w piekle. W Paryżu starcy umierają z gorąca. [Outro: Final Bouzouki chord, sound of a chair dragging on stone] [End]
Tags
Dirty French Chanson, Rebetiko elements, 75bpm, Deep Raspy Baritone, Spoken Word, Dusty Accordion, Bouzouki, Upright Bas
3:07
No
2/14/2026