Zanim stałem się imieniem,
byłem światłem.
Zanim ziemia mnie dotknęła,
znałem Źródło.
Nie jesteśmy tylko prochem —
w nas jest tchnienie Nieba.
W ciszy serca
wraca pamięć:
pochodzę z góry.
Źródło jest światłem,
a światło woła światło.
I choć idę przez cień,
nie należę do mroku.
Jestem z Nieba.
Jestem światłem.
Jestem połączony ze Źródłem.
A teraz — gdy świat krzyczy,
ja uczę się ciszy.
Gdy ludzie gubią sens,
ja szukam drogi w świetle.
Nie wszystko rozumiem,
ale czuję prawdę.
Bo w środku mnie
jest ślad domu,
którego nie da się zgasić.
Gdy przyjaciele zawodzą,
gdy serce jest ciężkie,
gdy życie pyta: „po co?”,
wtedy Źródło mówi:
„wracaj”.
I wracam.
Nie w słowach.
Nie w tłumie.
Wracam w duchu.
Światło nie jest teorią.
Światło jest drogą.
Światło jest głosem
który prowadzi w nocy.
Nie jestem tylko ciałem.
Nie jestem tylko cieniem.
Nie jestem tylko chwilą.
Jestem wołaniem —
i odpowiedzią.
Źródło jest światłem,
a światło woła światło.
I choć idę przez cień,
nie należę do mroku.
Jestem z Nieba.
Jestem światłem.
Jestem połączony ze Źródłem