Biegłem przez cienie, szukając świateł, których nie złapię
Każde serce bije jak grzmot, każdy krok staje się zimny
Zagubiony w neonowym mieście, lecz słyszę Twój głos
Przebija szum i ciszę, wstanę, choć mogę upaść
Każdy szept, każde kłamstwo
Gdy zamykam oczy, czuję to
Ogień wzbiera wysoko
Przyciągnij mnie, nie puszczaj tej nocy
Słyszę echa Twojego głosu w ciemności
Uderza prosto w serce
Zagubieni w falach, oddzieleni światem
Ale znajdę Cię, znajdę Cię, znajdę Cię
Światła gasną, ulice puste, lecz Twój cień zostaje
Nie poddam się ciszy, Twój puls będzie mój
Miasto drży pod moimi stopami
Tylko ja i Ty, w rytmie pulsujących świateł
Czuję Twój oddech w nocy
Puls w rytmie naszych kroków
Niech trwa ta chwila, póki mogę ją złapać
Podążam za Tobą, przez ogień i deszcz
Twój głos prowadzi mnie, nie odwrócę się
W labiryncie neonów, w falach światła
Znajdę Cię, znów znajdę Cię, znajdę Cię
Przez chaos, przez ból
Każdy cień, każdy płomień
Prowadzi mnie z powrotem do Ciebie
Twoje echo mnie wyzwala
Podążam za Tobą, przez ogień i deszcz
Twój głos prowadzi mnie, nie odwrócę się
W labiryncie neonów, w falach światła
Znajdę Cię, znów znajdę Cię, znów znajdę Cię. Miasto zasypia, ale ja wciąż biegnę
Po pustych ulicach, gdzie zostawiłaś ślad
Każdy znak na niebie przypomina mi Ciebie
I nie potrafię już zawrócić
Twoje imię brzmi jak ostatnia melodia
Która nie pozwala mi odejść
Każda sekunda bez Ciebie
Jest jak cisza przed burzą
Wracam do miejsc, gdzie byliśmy razem
Choć zostały tylko światła i dym
Wiem, że gdzieś tam czekasz
I znów usłyszę Twój głos
Nie chcę już żyć w cieniu
Nie chcę już gubić naszych snów
Jeśli mam spłonąć tej nocy
To tylko razem z Tobą
Słyszę echa Twojego głosu w ciemności
Uderza prosto w serce
Zagubieni w falach, oddzieleni światem
Ale znajdę Cię, znajdę Cię, znajdę Cię
Podążam za Tobą, przez ogień i deszcz
Twój głos prowadzi mnie, nie odwrócę się
W labiryncie neonów, w falach światła
Znajdę Cię, znów znajdę Cię, znajdę Cię.