[Verse 1]
W kuchni jeszcze czuć zapach Twojej kawy
A ja już domykam ciężkie drzwi.
Świat za oknem nagle stał się szary,
Choć przede mną Europa i blask nowych dni.
Pakuję w torbę Twój uśmiech na zapas,
By mieć co wyciągnąć, gdy przyjdzie zły czas.
Silnik już mruczy, czas ruszać w nieznane,
Lecz część mnie tu z Tobą, Mario, zostanie.
[Chorus]
Mario, przede mną tysiąc krętych dróg,
Będę je liczył, by wrócić w Twój próg.
Choć krajobraz za szybą co chwilę się zmienia,
Ty jesteś jedynym punktem odniesienia.
Nieważne czy Berlin, czy Paryża światła,
Bez Ciebie ta droga nie będzie tak łatwa.
Zostawiam Ci serce, zabieram nadzieję,
Że czas szybko minie, gdy wiatr mocniej wieje.
[Verse 2]
W mym aucie, gdzie cisza o ściany się obija,
Będę wciąż liczył, jak każda godzina mija.
Gdy w słuchawce telefonu Twój szept cichy złowię,
Wszystko, co czuję, raz jeszcze Ci opowiem.
Nieważne są miasta, nieważne obce kraje,
Tylko przy Tobie me serce zostaje.
Choć mapa mnie wiedzie przez świata bezdroża,
Ty jesteś mi portem u brzegu morza.
[Bridge]
Te kilka tygodni to wieczność, ja wiem,
Dzień będzie mi nocą, a noc trudnym snem.
Lecz każdy kilometr, który pokonam,
Przybliża mnie przecież w Twoje ramiona.
[Chorus]
Mario, przede mną tysiąc krętych dróg,
Będę je liczył, by wrócić w Twój próg.
Choć krajobraz za szybą co chwilę się zmienia,
Ty jesteś jedynym punktem odniesienia.
Nieważne czy Berlin, czy Paryża światła,
Bez Ciebie ta droga nie będzie tak łatwa.
[Outro]
Czekaj na mnie, kochanie, nie licz smutnych chwil,
Zetrę z moich butów ten europejski pył.
Jeszcze chwila, Mario... już odliczam czas.
Wrócę do domu. Wrócę do Ciebie. Wrócę do nas.