

Prompt / Lyrics
REFREN 1 Na dnie — zimny beton, w oczach pył, w sercu ogień, w dłoni plan, Cień mnie gonił, lecz go spalił mój uparty, twardy stan, Krzyk w ciszy, sny jak blizny — lecz z chaosu rośnie kształt, Jeszcze chwila, jeszcze oddech — z mroku rodzi się mój świat. ZWROTKA 1 Szary świt, zimny rytm, puste kieszenie, ciężki tlen — beton, sen, Krzywe dni, kręte sny, w głowie burza, w sercu rdzeń — płomień, cień, Brudny bruk, głuchy huk, każdy upadł, każdy wstał — ból mnie gnał, Szept jak nóż, strach jak kurz, los mnie łamał, ja go rwał — hart i stal. Głód i chłód, dławił trud, każdy krok to był mój test — próg i kres, Mrok jak smoła, pusta dola, lecz w tej ciszy rośnie sens — twardy gest, Kręty tor, ślepy wzrok, lecz intuicja tnie jak szkło — wiem, co zło, Własny kod, własny lot, w czarnym tunelu błyska tło — iskra, flow. Fałsz i śmiech, tłum i pech — świat jak labirynt kręci mnie — wir i dreszcz, Każdy wers — mój regres? Nie — progres, ogień pali pleśń — rośnie pieśń, Czas jak nóż, przecina kurz, w żyłach puls jak dziki werbel — twardy nerw, Jeszcze krok, jeszcze blok — i zobaczysz, zmieniam grę — łamię pętlę. REFREN 2 Na dnie — zimny beton, w oczach pył, w sercu ogień, w dłoni plan, Cień mnie gonił, lecz go spalił mój uparty, twardy stan, Krzyk w ciszy, sny jak blizny — lecz z chaosu rośnie kształt, Jeszcze chwila, jeszcze oddech — z mroku rodzi się mój świat. ZWROTKA 2 — TWIST Nagle błysk — inny rys — lustro pęka, widzę znak — to nie wrak, Cały ból, każdy dół — był jak trening, nie jak brak — ukryty szlak, Każdy strach, każdy piach — był fundament, nie był dnem — zmieniam sen, Każdy cios, każdy los — był jak dłuto, rzeźbił mnie — twardy rdzeń. Kod się złożył — chaos stworzył mapę wyjść w labirynt dróg — ruch i próg, Z ciemnych chwil, z popiołowych dni powstał nowy, jasny łuk — ognia łuk, Ci co śmiali — dziś pytają, jak odwrócił się mój tor — wzlot, nie błąd, Ja milczałem, bo wiedziałem — cisza buduje mój dom — własny tron. Bęk — finał — krąg się zamknął, mrok odpłynął, świt już trwa — jasny plan, Rany w blizny, blizny w siłę — z popiołu rośnie stan — twardy stan, Ciężki start, ostry żart — los mnie testował jak stal — przetrwał hart, Teraz spokój, pełny oddech — wszystko gra — wygrał świat. REFREN 3 — FINAŁ Już nie beton — teraz fundament, w oczach blask, w dłoni plan, Cień odszedł, ogień został — to mój spokój, to mój stan, Z mroku wyszedł nowy rozdział — cisza gra jak czysty takt, Było ciężko — lecz się spięło. Teraz dobrze. Wszystko — gra.
Tags
Hip hop slide chain rap trap boom bap classic
3:15
No
2/16/2026