Zwrotka 1
Chłopaki znów rżną, aż puchną głośniki,
Gitarzysta ćwiczy swe bojowe uniki.
On dumnie na froncie, nogę ma na odsłuch,
A ja mam z tyłu robić „magiczny podmuch”.
Kazał mi kliknąć przycisk „szum w puszczy”,
Bo niby ten pogłos mu brzmienie wytłuści.
Stoję przy wyjściu, tuż obok gaśnicy,
I gram odgłos mewy – tej z okolicy!
Refren
Ja nie jestem radio! Ja nie jestem tło!
Nie jestem tapetą na wasze „rock’n’roll”!
Chcecie, żebym grała wam „płaczliwą chmurkę”?
To zagram Rachmaninowa — i pokażę kulturkę!
Zwrotka 2
Mogłabym walić tu piękno i pasję,
Palić Chopina, rozwalać narrację.
Ale w tym hałasie, w tym waszym amoku,
Tylko te piski dotrzymają kroku.
Więc zamiast duszy i wielkiej muzyki,
Puszczam im w pętli te zgrzyty i krzyki.
Moje pianino płacze po kryjomu,
Wciśnięte w kąt — niepotrzebne nikomu.
Refren
Ja nie jestem radio! Ja nie jestem tło!
Mój mózg się lasuje, wywołuję zło!
Chcecie, żebym była wam dźwiękową rurką?
To dostaniecie koncert — a nie tapetkę z chmurką!
Bridge
Słyszycie to „pip”? — to moja psychika.
Słyszycie to „trach”? — to wasza muzyka.
Ten klawisz ma tryb: demoniczny chichot…
Jeszcze jeden numer — i lecimy w odlot
Zwrotka 3
Gdy kończy się show, bisy, wielkie brawa,
Oni prężą klaty — to ich durna sprawa.
Tłum pcha się po zdjęcia, flesze w oczy biją,
A mnie traktują jak obsługę miłą.
„Ej, panno od szumów, potrzymaj nam szkło,
Bo my chcemy fotę — solo, bez tła!”
Więc stoję jak taca, obwieszona piwem,
Gdy oni się jarają tym całym podrywem.
Refren
Ja nie jestem radio! Ja nie jestem tło!
Bez moich klawiszy nie ma waszego show!
Jeszcze raz powiecie: „weź tam coś puść”?
To wcisnę ten guzik — i zgaśnie wam luz!
Outro
Bip… bup… ziuuuu…
Pa pa, kochani
Szukajcie mnie na Marsie.