[Verse 1]
W kalendarzu znów wizyta
Depresja lekarz Arbo
Mówią mi
Że mam się zmienić
A ja tylko chcę już samo dobro
Holenderskie przepisy w głowie
Twarde jak beton pod blokiem
Ciągle mierzą moje ciśnienie
Nie mierzą tego
Co w środku płonie
[Pre-Chorus]
Wypłata się nie zgadza
Liczby śmieją się ze mnie
Stres wchodzi mi na klatę
Presja rośnie codziennie
[Chorus]
Presja i spokój
Dwie strony dnia
Ciągle się mijam
A jedna z nich trwa
Tęsknota za domem
Co został gdzieś tam
A tu nowe życie
Co boi się zmian
Presja i spokój
Jak odpływ i brzeg
Szukam swojego
Swojego ja w tle
[Verse 2]
Na przystanku zmarznięte ręce
Wiatr rozwiewa moje plany
Pytam siebie
Czy to ma sens
Czy ścigamy tylko cudze standardy
Stres głośniejszy niż syreny
Presja wisi nad łóżkami
A ja marzę o minucie ciszy
W której nikt już nie pyta: „dawaj dalej”
[Pre-Chorus]
Wypłata się nie zgadza
A rachunków coraz więcej
Ciśnienie bije rekordy
Ja udaję
Że jest lepiej
[Chorus]
Presja i spokój
Dwie strony dnia
Ciągle się mijam
A jedna z nich trwa
Tęsknota za domem
Co został gdzieś tam
A tu nowe życie
Co boi się zmian
Presja i spokój
Jak odpływ i brzeg
Szukam swojego
Swojego ja w tle
[Bridge]
Tęsknota gryzie po cichu (ooh)
Ale wierzę jeszcze w zwykły spokój
Życie kręci się na nowo
Może jutro będzie trochę łatwiej
[Chorus]
Presja i spokój
Dwie strony dnia
Ciągle się mijam
A jedna z nich trwa
Tęsknota za domem
Co został gdzieś tam
A tu nowe życie
Co boi się zmian
Presja i spokój
Jak odpływ i brzeg
Szukam swojego
Swojego ja w tle
Życie powoli odkleja się z łez