

Prompt / Lyrics
[Verse 1] W kalendarzu znów wizyta Depresja lekarz Arbo Mówią mi Że mam się zmienić A ja tylko chcę już samo dobro Holenderskie przepisy w głowie Twarde jak beton pod blokiem Ciągle mierzą moje ciśnienie Nie mierzą tego Co w środku płonie [Pre-Chorus] Wypłata się nie zgadza Liczby śmieją się ze mnie Stres wchodzi mi na klatę Presja rośnie codziennie [Chorus] Presja i spokój Dwie strony dnia Ciągle się mijam A jedna z nich trwa Tęsknota za domem Co został gdzieś tam A tu nowe życie Co boi się zmian Presja i spokój Jak odpływ i brzeg Szukam swojego Swojego ja w tle [Verse 2] Na przystanku zmarznięte ręce Wiatr rozwiewa moje plany Pytam siebie Czy to ma sens Czy ścigamy tylko cudze standardy Stres głośniejszy niż syreny Presja wisi nad łóżkami A ja marzę o minucie ciszy W której nikt już nie pyta: „dawaj dalej” [Pre-Chorus] Wypłata się nie zgadza A rachunków coraz więcej Ciśnienie bije rekordy Ja udaję Że jest lepiej [Chorus] Presja i spokój Dwie strony dnia Ciągle się mijam A jedna z nich trwa Tęsknota za domem Co został gdzieś tam A tu nowe życie Co boi się zmian Presja i spokój Jak odpływ i brzeg Szukam swojego Swojego ja w tle [Bridge] Tęsknota gryzie po cichu (ooh) Ale wierzę jeszcze w zwykły spokój Życie kręci się na nowo Może jutro będzie trochę łatwiej [Chorus] Presja i spokój Dwie strony dnia Ciągle się mijam A jedna z nich trwa Tęsknota za domem Co został gdzieś tam A tu nowe życie Co boi się zmian Presja i spokój Jak odpływ i brzeg Szukam swojego Swojego ja w tle Życie powoli odkleja się z łez
Tags
pop, Moody Polish pop ballad over airy synths and soft electronic drums; verses stay intimate and close-mic’d, pre-chorus adds pulsing bass and rising pads, chorus blooms with wide reverb, stacked harmonies, and subtle vocal chops, building gentle tension then dropping back into a hushed, introspective bridge
3:09
No
2/19/2026