

Prompt / Lyrics
] Wstaję rano Gdy jeszcze wszyscy śpią Miasto ziewa Ja już wciągam pierwszy wdech pod skroń Biegnę pobiegać Buty tną poranny chłód Szukam tej iskry Która pchnie mnie dalej w ruch Wypad w góry By nadrobić trochę tlen Kamienie Szlak Pot Myśli cichną Rośnie gniew Wracam wieczorem Znów czeka ciężki trening Worki Tarcze Maty Każdy cios to nowy zryw [Chorus] To jest mój dzień walki Czuję jak płonie krew Klatka otwarta Wchłania mnie Nie zrobię kroku wstecz To jest mój dzień walki Serce jak bębna stuk Furtka się zamyka Słyszę trzask Nie ma już drogi w tył (hey!) [Verse 2] Przeciwnik czeka W jego oczach czysty stres Chociaż sam się boję Boję się tylko Że nie dam z siebie stu procent On patrzy twardo Ja milknę Składam plan Głowa jak lód Ciało jak rozgrzany żar Pierwszy gong dzwoni Słyszę go gdzieś w środku mnie Krok do przodu To dla tych wszystkich nieprzespanych dni i serii klęsk Runda po rundzie Czuję Że tempo mam On zwalnia Ja przyspieszam Wiem już Że dziś jest mój czas [Chorus] To jest mój dzień walki Czuję jak płonie krew Klatka otwarta Wchłania mnie Nie zrobię kroku wstecz To jest mój dzień walki Serce jak bębna stuk Furtka się zamyka Słyszę trzask Nie ma już drogi w tył [Bridge] Sędzia spogląda W jego dłoni cały świat Chwila jak wieczność Jeden oddech Krótki brak Dźwiga mi rękę Widzę twarze Słyszę krzyk (oh!) Wygrana smakuje Jak pierwszy tlen po długiej nocy bez snu [Chorus] To był mój dzień walki Czułem jak płonie krew Klatka otwarta połknęła strach Nie zrobiłem kroku wstecz To był mój dzień walki Serce jak bębna stuk Furtka się otwiera Robi szum A ja się cieszę Że znów pokonałem swój lęk [Male Vocal]
Tags
edm, funk
2:50
No
2/26/2026