

Prompt / Lyrics
Tęsknię za tobą, przyjacielu mój kochany Dwanaście lat razem — dziś zostały tylko rany Szliśmy przez życie, choć nie było lekko Każdy dzień to walka, każdy oddech — piekło Pamiętam te chwile, dobre mimo bólu Świat nas nie oszczędzał, nie dawał wyboru Pomogłem ci odejść… to był najgorszy dzień Serce pękło na pół, a w środku tylko cień Żegnam cię dziś, choć nie chcę, rozumiesz Czasem miłość to ból, którego nie cofiesz Świat zabiera więcej niż daje nam szans Ale pamięć o tobie — to mój ostatni bastion, mój blask Na tej ziemi każdy walczy o kawałek chleba Jedni mają wszystko, innym ciągle trzeba Głód w oczach ludzi, choć mają już max Biorą dalej bez końca — taki chory świat A ci na dnie? Już ledwo się trzymają Równia pochyła — powoli spadają I nikt nie patrzy, nikt ręki nie poda Bo łatwiej brać więcej niż dzielić się — szkoda Żegnam cię dziś, choć nie chcę, rozumiesz Czasem miłość to ból, którego nie cofiesz Świat zabiera więcej niż daje nam szans Ale pamięć o tobie — to mój ostatni bastion, mój blask Daj żyć, świecie — bądź trochę sprawiedliwy Nie tylko minimum, nie bądź tak chciwy Każdy coś traci, każdy walczy z demonem Ile razy można upaść, zanim wszystko spłonie? Trochę nadziei — tyle trzeba człowiekowi Żeby wstać jeszcze raz, mimo ran na głowie Bo życie jak rondo — kręcisz się wciąż Ale musisz znaleźć wyjazd… choćby przez ból Zostaniesz ze mną — w pamięci, w sercu Nie ma już cierpienia… tam, gdzie jesteś, wreszcie spokój A ja tu jeszcze walczę… dzień po dniu Do zobaczenia kiedyś, bracie — po drugiej stronie snu Żegnaj ta pogoda nie wyszła nam abyśmy razem mogli doczekać tyvh naszych starych czasów ,zostaniesz mi w sercu piesku na zawsze
Tags
rap
2:49
No
4/11/2026