[Zwrotka 1]
Zamknęłam ten rozdział, spaliłam twoje strony,
Nie wrócę tam już nigdy – tamten czas jest pogrzebiony.
Chcesz gadać za plecami? – niech cię dławi własny jad,
Tylko szczekasz jak bezpański pies na rogu ulicy, brat.
[Refren]
Zamknij mordę, skończ teatr, nie mam czasu na twój syf,
Twoja twarz w internecie budzi we mnie tylko wstręt i kpinę.
Myślisz, że mnie ruszasz? – człowieku, śmieszy mnie twój ton,
Brzydzę się tobą bardziej niż najgorszym złym wspomnieniem.
[Zwrotka 2]
Ty pytałeś, czy cię kocham – dawno zgniło to uczucie,
Gdy cię rzuciłam, wtedy zamknęłam drzwi, już nigdy nie wrócę.
Twoje tanie zagrywki – każdy widzi, każdy zna,
Jesteś memem, żałosnym cyrkiem, nikt cię serio nie traktuje.
[Refren]
Zamknij mordę, skończ teatr, nie mam czasu na twój syf,
Twoja twarz w internecie budzi we mnie tylko wstręt i kpinę.
Myślisz, że mnie ruszasz? – człowieku, śmieszy mnie twój ton,
Brzydzę się tobą bardziej niż najgorszym złym wspomnieniem.
[Bridge]
Patrzę na ciebie i czuję niesmak,
Że takie postacie w ogóle oddychają w sieci.
Nie jesteś tematem, nie jesteś problemem,
Jesteś tylko dowodem – jak nisko ktoś może upaść.
[Outro]
Rozdział zamknięty, a ty wciąż na marginesie,
Nie masz władzy nade mną – to ciebie życie niesie.
Powinni cię oddać tam, gdzie nikt nie pyta o imię,
Bo twoje istnienie – to dla świata tylko kpina.
---