(zwrotka 1)
Była noc, jak każda noc,
Klub już pusty, nie mam sił.
DJ ziewa, światła gasną,
Ja do domu... ale głód mi w żyłach tli!
(refren)
Zakochałem się w kebabie,
Z ostrym sosem, w złotej szacie.
Taki smak, że brak mi słów,
Miłość przyszła prosto z buf!
Nie dziewczyna, nie blond lala,
Lecz tortilla mnie zniewala!
Zakochałem się tej nocy,
W kebabie... i w jego mocy!
(zwrotka 2)
Miała surówkę, czosnek w oku,
Mięso tańczyło w rytmie soku.
Kelner mówi: „To miłość brat!”
A ja już chciałem z nią ślub brać!
(refren)
Zakochałem się w kebabie,
Z ostrym sosem, w złotej szacie.
Taki smak, że brak mi słów,
Miłość przyszła prosto z buf!
Nie dziewczyna, nie blond lala,
Lecz tortilla mnie zniewala!
Zakochałem się tej nocy,
W kebabie... i w jego mocy!
(bridge)
Wszyscy szukają romantyzmu,
Ja go znalazłem w mięsnym raju.
Z ketchupem tańczy mi do snu,
Kebab — mój ideał w każdym calu!
(refren x2 – z chórem)
Zakochałem się w kebabie,
Niech mi każdy teraz powie:
Czy to dziwne, czy to los,
Że miłość pachnie jak sos?